Przedświąteczne nowości kosmetyczne - 3 MINIRECENZJE


swiateczne zdjecia inspiracja

BIELENDA CLOUD MASK

Kolorowe opakowania zawsze przykuwają moją uwagę a na drogeryjnych półkach te nowości od razu rzucają się w oczy. Mowa o najnowszych, bąbelkujących maskach od Bielendy, które tuż przed Świętami ujrzały światło dzienne. Chmurkowe opakowania nawiązujące do pianek kryją w sobie kremowy, pachnący kosmetyk, który nałożony na skórę zaczyna się solidnie pienić. Do wyboru mamy wersję mango (energetyzująca), borówkowa (detoksykująca), mohito (rozświetlająca) oraz bananowa (nawilżająca), która trafiła w moje ręce. W moim odczuciu działa nie tylko nawilżająco, ale również pobudzająco i rozświetlająco. Skóra dostaje zastrzyk energii, który możemy kupić już za 5-7 zł.

bielenda cloud mask opinie

Farmona płyn do kąpieli kiwi

Farmona kojarzy mi się głównie z przyjemniaczkami do kąpieli za niewielkie pieniądze i w tej kategorii jestem jej fanką. W zeszłym roku trafiłam na przedświąteczne, intensywne, przepiękne płyny do kąpieli, które zapełniały łazienkę cudowną nutą cynamonu. W tym okresie natrafiłam na serię z świątecznymi postaciami - reniferkiem (żelki owocowe), bałwankiem (guma balonowa) i elfem (kiwi). Niestety, płyn umila kąpiel jedynie obfitą pianą a zapach jest niewyczuwalny. Opakowania z pewnością wyglądają zachęcająco, ale Farmona ma znacznie lepsze umilacze kąpielowe.


farmona płyn do kąpieli słodkie kiwi opinie


Cien, wegańskie kremy do rąk

Przed Świętami pojawiły się także nowości kosmetyczne w Lidlu. Marka własna została rozbudowana o serię naturalnych, wegańskich kosmetyków w bardzo niskich cenach. Składy poszczególnych kosmetyków pewnie niedługo pojawią się w internecie, więc wtedy przyjdzie nam ocenić jak mają się do naturalnej pielęgnacji. W skład serii wchodzą: kremy do do twarzy - nawilżający z bawełną / odżywczy z olejem makadamia (12,99 zł); płyn micelarny i mleczko do demakijażu (6,99 zł); żel - peeling do mycia twarzy z kokosem (6,99 zł), żel do mycia twarzy z pigwą (6,99 zł) oraz kremy do rąk - z dziką różą/z papają/ z zieloną herbatą (3,99 zł).

Kremy do rąk mają poręczną tubkę i ten design oczywiście rzucił mi się w oczy. Byłam ciekawa ich zapachu i najpierw złapałam wersję z pigwą, której zapach niestety mnie rozczarował - delikatny i nieprzypominający owoce. Dzika róża jest przyjemniejsza, kwiatowa i to po nią sięgam częściej. Co do działania, jestem bardzo pozytywnie zaskoczona! Kremy momentalnie się wchłaniają, nie pozostawiają tłustej atrapy a nawilżają dłonie na dłuższy czas. Mam nadzieje, że nie znikną z półek, ponieważ za tę cenę na próżno szukać czegoś lepszego. W składzie wysoko znajdziemy glicerynę  oraz masło shea.

weganskie kosmetyki z lidla

weganskie kosmetyki z lidla

weganskie kosmetyki z lidla

Miałyście już styczność z tymi kosmetykami?











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Karolina Horsi blog , Blogger