BIELENDA, NUDE BASE - nawilżająca baza wyrównująca koloryt skóry

Bielenda nude base nawilżająca baza pod makijaż z efektem wyrównania kolorytu

 

Bielenda Nude Base - opis producenta

Żelowo-perłowa wyrównująca koloryt baza pod makijaż, to idealny sposób na uatrakcyjnienie wyglądu przy jednoczesnym podniesieniu jej poziomu nawilżenia. Inteligentny dozownik rozbija kapsułki zawieszone w żelu i zmienia je w aksamitną bazę pod makijaż, która idealnie dopasowuje się do skóry. Beżowa Perła delikatnie wyrównuje koloryt skóry, stanowiąc podstawę kolorystyczną pod każdy odcień i rodzaj fluidu. Subtelnie poprawia wygląd naskórka, delikatnie go tonuje, rozświetla, nadając cerze promiennego blasku.
Błyszczące pigmenty tworzą na skórze delikatną mgiełkę, która daje dyskretny i naturalny efekt jednolitego kolorytu.
Baza jest bardzo lekka, nie klei się, szybko się wchłania.


Bielenda nude base nawilżająca baza pod makijaż z efektem wyrównania kolorytu

Bielenda Nude Base - skład

Aqua (Water), Glycerin, Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Betaine, Panthenol, Palmitoyl Tripepyide-5, Mica, Propylene Glycol, Calcium Alginate, Hydroxyethylcellulose, Carbomer, Xanthan Gum, 1,2-Hexanediol, Silica, Laureth-3, Laureth-25, Agar, Deceth-7, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, PPG-26-Buteth-26, Potassium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), CI 77891, CI 77491, CI 77492.

Bielenda nude base nawilżająca baza pod makijaż z efektem wyrównania kolorytu

MOJA OPINIA:

Jedna z poprzednich wersji baz od Bielendy nieustannie jest moją ulubioną. Mowa oczywiście o Pearl Base z całkiem podobnym działaniem -  wyrównującym koloryt. Współgrała z każdym podkładem, pozostawiała skórę nawilżoną i wygładzoną, przedłużała trwałość na wiele godzin. Z czasem na półkach pojawiły się kolejne siostrzane bazy. Wiele ciepłych słów zebrała edycja tonująca z efektem BB, ale pod względem działania zainteresowała mnie NUDE BASE, czyli dzisiejsza bohaterka.


Bielenda Pearl Base poprawa kolorytu



Po te perełki zawsze z przyjemnością mi się sięgało, wizualnie baza aż krzyczy o swojej wyjątkowości. Pachnie równie delikatnie i przyjemnie jak różowa poprzedniczka, ale po wchłonięciu pozostawia skórę jeszcze bardziej nawilżoną. W przypadku Pearl base nie było to wspomniane w opisie, ale również dawała uczucie lekkiego nawilżenia. Lubię w tej serii lepką powłokę, która czeka na "przyklejenie" podkładu. Tak jak już wspominałam, bazy sprawdzały się u mnie przy różnej konsystencji podkładów, ale te płynne współgrają z nimi najlepiej. Zaczerwienienia są mniej widoczne i w połączeniu z kryjącymi, płynnymi formułami uzyskujemy naprawdę przyzwoity efekt. Perłowe bazy w tym przypadku niwelują efekt maski, jakie potrafią dać niektóre obciążające podkłady, dlatego mocno je za to cenię. 

Wciąż porównując ją do wersji Pearl muszę niestety podsumować, że pomimo podobieństwa, działanie wersji różowej było prawie w każdym aspekcie intensywniejsze. W tym przypadku zostałam nieco rozczarowana, ponieważ po kilkukrotnym użyciu zauważyłam, że Nude bease zapycha pory. Zrobiłam kilka podejść, po których jestem w 100% pewna, że niekorzystnie wpływa na moją cerę i więcej nie wystawię mojej skóry na próbę.

Cena: 29,99 zł / 30 g 
 
Bielenda nude base nawilżająca baza pod makijaż z efektem wyrównania kolorytu


Jesteście fankami perłowych baz Bielendy? Która jest Waszą ulubioną?:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Karolina Horsi blog , Blogger