WIBO POMADA DO BRWI BLONDE




Brwi oprawą twarzy..

Nadają jej charakteru, potrafią stworzyć złudzenie smutnego wyrazu twarzy, dlatego warto je mieć! Dla osoby, która i bez makijażu ma dosyć gęste i poprawne brwi problem może się wydawać banalny, ale zdaję sobie sprawę, że niektórzy nie potrafią wyjść z domu bez ich podkreślenia:)

Przez moje brwi przeszły już wszystkie dostępne rodzaje kosmetyków i chociaż na co dzień podkreślam je obecnie flamastrem z Catrice + cieniem z Golden Rose, często wracam do wyrysowanego efektu pomad.


 

 

Wibo, Pomada do brwi w odcieniu blond

 

Na półkach drogerii Rossmann mamy do wyboru 4 odcienie pomad - blond, średni brąz, ciemny brąz i czerń.  Producent zapewnia o ich długotrwałości, możliwości wypełnienia kolorem i zdyscyplinowania brwi. Łączą w sobie wosk pszczeli oraz cień do brwi, przez co ich konsystencja powinna ułatwiać idealne wyrysowanie. 

Gramatura pomad Wibo wynosi 3,5 g.


 

Czy warto kupić pomadę do brwi z Anastasia Beverly Hills lub Inglota?

 

Niestety nie mam porównania, ponieważ nigdy nie miałam Dipbrow czy AMC, ale po poznaniu pomady Wibo nie mam nawet takiego zamiaru. 

Zalety:

  • Kremowa konsystencja - jest niezwykle przyjemna, pracuje się z nią szybko i bezproblemowo. Z łatwością można wyrysować nią każdy pojedynczy włosek. Sprzymierzeńcem pomady jest oczywiście pędzel, a miniatura dołączona do opakowania jest jedynie od parady. Jeśli szukacie dobrego, precyzyjnego pędzla polecam Zoeva 317.
  • Pigmentacja - pomada nie tworzy prześwitów a osobom, którym brakuje części łuku może pomóc w dorysowaniu włosków.
  • Kolor - kiedy wyszła informacja o wypuszczeniu tej pomady w odcieniu blond liczyłam na lekko chłodniejszą wersję, ale ten neutralny odcień również mi odpowiada.
  • Trwałość - pomada szybko zastyga na mat, utrzymuje się do wieczornego demakijażu i czasem wymaga to płynu dwufazowego (jeśli nie chcecie pozbyć się włosków:)).
  • Jest to jedna z tańszych pomad na rynku, ponieważ kosztuje jedynie 24,59 zł.

Wady:

  • Zbyt szybko wysycha - bez posiłkowania się Duraline'm pomada jest nie do użycia. Moment, kiedy po raz pierwszy musiałam dolać kropelkę był po upłynięciu ok. 1,5 miesiąca.

    Po przetarciu wacikiem nasączonym płynem micelarnym.


















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Karolina Horsi blog , Blogger