COLOURPOP PALETA GIVE IT TO ME STRAIGHT


Colourpop give it to me straght swatches makeup

Cienie od amerykańskiej marki ColourPop wzbudziły ciekawość nie tylko moją, ale i Waszą - pod ostatnim postem z prezentacją zamówienia nie kryłyście zainteresowania tymi kosmetykami. Dzisiaj przychodzą z pierwszą recenzją palety, która najbardziej Was zachwyciła - Give it to me straight.

Colourpop give it to me straght swatches makeup
Colourpop give it to me straght swatches makeup

Colour Pop - jakość niczym u Kylie Jenner?

Zanim cienie przekonały mnie do złożenia zamówienia, obejrzałam i przeczytałam najprawdopodobniej wszystkie opinie i recenzje w internecie:) Opakowania jak i kolory mocno mnie w sobie rozkochały, ale zakup kosmetyków zza oceanu i tułaczka po świecie maleńkiej paczki nie miałaby sensu, jeśli kosmetyki miałyby się okazać ubogie w swojej jakości. 

Internety owiane są już legendą o produkcji kosmetyków ColourPop i Kylie Jenner w jednej fabryce, jednak różnica cen jest kolosalna. Na oficjalnej stronie możemy często spotkać promocje, dodatkowe rabaty, darmową wysyłkę za granicę, tak więc wątpliwości w tym przypadku są nieuzasadnione i zakupy jak najbardziej opłacalne:)

Colourpop give it to me straght swatches makeup

Colourpop give it to me straght swatches makeup

Give it to me straight - opakowanie i jakość

To, co rzuca się od razu w oczy i wyróżnia paletę na tle innych marek to wielkość. Czytałam, że jej gabaryty nie są olbrzymie, ale byłam naprawdę zaskoczona wymiarami 12,5 cm x 10 cm. Same cienie mają wystarczająco zadowalającą gramaturę - 0,85g (większej i tak nigdy bym nie zużyła). Tekturowe, zgrabne opakowanie z magnesem okazało się poręczne i od 2 miesięczny bezustannie sięgam po tę paletę. Takie maleństwo możemy schować wszędzie i problem z miejscem w bagażu przed podróżą rozwiązany!

W palecie znajdziemy 12 cieni, z czego 5 matowych / 5 perłowych oraz jeden matowy z drobinkami.

Jakość cieni zdecydowanie mi odpowiada. Maty są przepięknie napigmentowane, łatwo się blendują i łączą. Nie są ani zbyt suche, ani zbyt masełkowe, jednak okropnie się pylą. W chwili obecnej paleta wygląda na zmasakrowaną a obchodzę się z nią łagodnie:) Cieniom perłowym nie mam nic do zarzucenia, ale są one zazwyczaj lepszej jakości i więcej im można wybaczyć.

Colourpop give it to me straght swatches makeup

Give it to me stragiht - kolorystyka 

Spodziewałam się bardziej neutralnych odcieni w rzeczywistości a podczas blendowania odcienie są jeszcze cieplejsze niż w opakowaniu. Z zasadzie, jeśli nie przepadacie za typowo ciepłymi kolorami na swoich powiekach nie pokochacie tej palety.

Od góry:

BS - miedziany mat z drobinkami, które na powiece zazwyczaj się wytrącają.
Straight Up - ciepłe, szlachetne złoto.
Up Front - perła ze złotymi drobinkami.
Matter Or Fact - niech nie zmyli Was beżowy odcień cienia. Na powiece wybijają się typowo brzoskwiniowo pastelowe tony.

Colourpop give it to me straght swatches makeup

Od góry:

Downright - lekko wrzosowy brudny róż, idealny kolor przejściowy w tym zestawieniu.
Forthright - metaliczny ciemny, brudny róż ze złotymi drobinkami
Candid - metaliczna miedź
Frank - średni brąz
 
Colourpop give it to me straght swatches makeup

Od góry:

Actually - ciemna, chłodna,  głęboka czekolada
TMI - intensywne, zgaszone bordo
Be Blunt - metalik na brązowo bordowej bazie
Truth Hurts - jasny, ciepły brąz

Colourpop give it to me straght swatches makeup

Colourpop give it to me straght swatches makeup

Colourpop give it to me straght swatches makeup


Paleta na oficjalnej stronie ColourPop kosztuje $16, ale obecnie wszystkie palety możecie kupić z rabatem 20%.

Na terenie Polski możecie je zamówić z Looktop.pl lub Glowstore.pl, ale przebitka cen jest nieopłacalna (129,00 zł).

Jak podoba Wam się paleta Give it to me straight? :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Karolina Horsi blog , Blogger